co oznacza powiększony migdał

brucek portal

" />Kastor a skąd wiesz że masz doczynienia z opóźnieniem rozwoju mowy? Chyba jeszcze nie jesteście przepadani zwłaszcza że 22 miesiące to zawcześnie na takie stwierdzenie.
Rozumiem co czujesz bo ja cały czas widziałam że coś jest nie tak, że Wojtek nie mówi niestety dziecko w poradniach pod kątem mowy diagnozuje sie dopiero jak ma 2,5 roku. Bardzo się martwiłam. Wojtek oprócz mama i tata nie mówił praktycznie nic. Nie naśladował zwierząt.
Jak miał 2,5 roku to już walczylam żeby go ktoś zbadał i nie dałam się splawic.

Kastor sprawdź jak ze słuchem w domowych warunkach, czy Zosia ma powiększone migdały. Takie rzeczy moga przyśpieszyć sprawę. Migdały mogą uciskać i powodowac niedosłuch. Ja przez powiększone migdały trafiłam na badanie słuchu dp Zwiazku Głuchych i tak nawiązaliśmy współpracę z logopedą.

Ale z tego co piszesz 10 słów to jest niezła ilość.

Wiem że można się załamać jak słyszy się inne wygadane maluchy. I te pytania na chodniku : ,,jak masz na imię" ,,gdzie idziesz"

Ps. zacznij spisywać wszystko co mówi Zosia nawet dźwiękonaśladowcze slowa i co oznaczają. Zobaczysz że wyjdzie juz spora lista.

Witam.Moja prawie 3 letnia córeczka od czasu pójścia do przedszkola choruje na zapalenie ucha.Jest już po 7 antybiotykach od września do tej pory.W tej chwili ma już powiększone migdały, zwłaszcza trzeci migdał.Laryngolog stwierdził,że kto wie czy nie będzie trzeba go usuwać.Mój pediatra przepisał córce ribomunyl.Nie wiem czy mogę go podać dziecku w przedostatni dzień brania antybiotyku.Podaje jej też krople homeopatyczne na zmniejszenie tego migdała.Czy w ogóle ma sens podania tej szczepionki?Migdał trzeci jest powiększony co oznacza ,że blokuje on trąbki słuchowe, więc znowu może dojść do zapalenia ucha.W tej chwili dziecko nie chodzi do pzredszkola.A muszę zaznaczyć,że do momentu pójścia do przedszkola bardz rzadko chorowała.

Witam. Wczoraj odebrałam wyniki z morfologi i CRP. Oto one:
HGB 13,6 g/dL (14-18)
HCT 39,8 % (40-54)
RBC 5,13 10*6/uL (4,50-5,50)
WBC 7,6 10*3/uL (4,0-10,0)
MCV 77,6 fL (80-94)
MCH 26,5 pg (27-34)
MCHC 34,2 g/dL (31-37)
PLT 383 10*3/uL (140-350)

Białko ostrej fazy 18,7 mg/L (0,0-9,0)

Wyczytałam wczoraj, że to oznacza stan zapalny. Wczoraj syn był oglądany przez pediatre i określony jako zdrowy (gardło i migdały ok) i zaszczepiony szczepieniem obowiazkowym (skończone 5 lat). To dlaczego taki wysoki wynik ?. Stan dziecka ok, nie ma kataru, ani kaszlu, jedynie rano jak wstanie zakaszle tak z 4-5 razy i potem ok, powiększone węzły szyjne, raczej jeden. Czy może zacząć mu podawać ten Flixotide ? Czy on cos zmieni, wpłynie na zmniejszenie wyniku ? Czy musi koniecznie dostać antybiotyk ? Chciałabym go uniknąć, bo dziecko jakby coraz częściej skarży się na ból brzucha. Narazie brak innych objawów chorobowych. A może to jakieś zatajone zapalenie, sama nie wiem. Dzisiaj będzie chyba Ige, a wymazy to dopiero poniedziałek lub wtorek. Potem Święta i nie wiem czy czekać czy znów biec do pediatry ? Co Pan sądzi ?

Witam,
jestem co prawda umówiona do laryngologa na badanie za tydzień, ale dzis otrzymałam wynik wymazu z gardła i ciekawi mnie już teraz, co on oznacza. Najpierw jednak kilka faktów:
Od października conajmniej 6 razy była przeziębiona - zaczynało się od czerwonych, bardzo bolesnych migdałów, potem gorączka do 39 stopni, bóle mięsni, katar, kaszel. Trwało tydzień, różne antybiotyki dostawałam w tym czasie, przechodziło, by po jakims czasie wrócić. Poza tym mam ciągle powiększone węzły chłonne za uszami, na szyi w węzłach zaś jakieś kulki, grudki, które się pojawiają i zikają. Generalnie węzły chłonne żyja u mnie własnym życiem
Jestem alergiczką, jednak taką "typowo letnią", mam uczulenie na pyłki traw.
Biorę od czerwca antykoncepcję w wersji lekkiej.
Wiecznie mam czopy ropne w migdałkach, wlasciwie odkąd siegnę pamiecią.

Teraz wynik "hodowli":
Staphylococcus aureus (wzrost skąpy)
Neisseria spp.
Steptococcus viridans

Czy całość warta jest tego, by usunać migdały?
Jestem studentką, nie pracuję głosem, jednak neiw eim, co bedę robić za kilka lat...

" />Ja to się zawsze śmieję, że przy tej lzejszej chemii to jej coś dają takiego, że w pierwszym dniu się czuje bardzo dobrze i jest nadmiernie ruchliwa. Pod wieczór jednak zaczynają się słabsze, ale jednak typowe objawy: rumieńce, febra, złe samopoczucie. Dziś już czwartek mama mówi, że czuje się jak "zbity pies" co oznacza, że wszystko ją boli. Mierzyłysmy ciśnienie ma dobre i nie ma temperatury, ale znowu uskarża się na bóle kręgosłupa, i niby migdał, szyja od tej strony co ten węzeł chłonny jest powiększony. Po tej lżejszej chemii to ma większy apetyt. Ona większość dnia poleguje, ale ogólnie czuje się dobrze. Dzisiaj wracała znowu do tego, że lekarka ciągle ją pyta czy ona kaszle. Dotąd nie kaszlała, a dzisiaj zaczęła trochę pokasływać. Ona tego nie słyszy, ale ja słyszę, że ciężko oddycha. Tego wczesniej nie było. Jest psychicznie w gorszej formie niż była, ciągle wraca do przeszłości i musiałam się nagłowić aby wspominać dzisiaj same śmieszne rzeczy i ją trochę rozweselić. Pozwoliłam jej tez się trochę wypłakać .... Widzę jednak, że bardzo się boi bo ma w poniedziałek tomogragfię.

Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.