co napisać w zeszycie praktyk

brucek portal

Witam jestem w 3 klasie tech. elektronicznym no i mamy miesieczne praktyki. Ja załatwiłem sobie w Mieszalni lakierów, i teraz tak, dostaliśmy zeszyty ktore musimy uzupełnić 1strone dziennie, czyli 20 stron i jakoś nie bardzo wiem co tam napisac zeby było dobrze, bo nie napisze ze 20 dni mieszalem lakiery:/ dodam ze w sklepie sa maszyny jest zrobiona siec na 3kompy programy sa obslugiwane przez internet, i tak mysle zeby to jakoś wykorzystać... dodam jeszcze ze kazdy sobie załawiał w ten sposob zeby coś zarobić bo umnie niema gdzie konkretnie pójść zeby cos zobaczyć, no koledzy poszli do sklepow komputerowych i wystawiaja aukcje na allegro:]

" />Tomilipin. "wspomnianym rzufem cieszyłem jakieś 6 lat temu gdy sam to wymyśliłem". Jak widać, każdy może napisać rzuf i przypisać sobie zasługę. Chyba, że jesteś z podwórka przy Walki Młodych 6 z czasu przed wojną polsko - jaruzelską. W przypadku, gdyby to nie był Tomolipin, nie ujawnię danych osoby, u której to widziałem w zeszycie, bo jest już bardzo dorosła.
Ale i tak gratuluję. Ten gość nie opatentował swojego zbioru błędów w jednym wyrazie.
Podam jeszcze jeden przykład mnogiego błędu w pisowni. Na praktyce pedagogicznej na wsi pod Toruniem odczytałem wyraz: oułek. To był podpis pod rysunkiem, który przedstawiał ołówek. To są błędy wynikające z wadliwego aparatu słuchu i następowej patologii artykulacji, co daje takie, z pozoru komiczne, efekty. Jest to problem, bo przeszkadza w kształtowaniu się myślenia, jako czynności powiązanej z mową.

" />I dlatego powinno się uczyć z lekcji na lekcje, wtedy nie ma się takich problemów, wypracowania z polaka rzadko zadają z dnia na dzień- więc można napisać gdy ma się mniej pracy domowej, rysunek na plastyke- plastyka jest najczesciej raz w tygodniu, wiec ma sie caly tydzien, życiorys kogos na histe-wikipedia, zeszyt, troche zmieniasz tekst, piszesz i tyle-max 30 min.
a matma... jak się zrozumie temat to cwiczenia zrobi sie szybko, a jak np. ja nie rozumiem czegos [co sieb. czesto zdarza] po prostu w google szukam, teraz tyle jest stron z pomocami itp, ze wystarczy tylko chciec...

to teoria, inaczej jest w praktyce ;P

Mysiaczek, - ale ty chyba jestes w podstawówce, wiec nie powinnas narzekac;) pamietam mi starczalo 45min dziennie nauki i odrabiania lekcji, aby miec srednia powyzej 4.7 .
ale to jeszcze zalezy od nauczycieli, motywacji i checi *_^

" />
">U mnie średnio, zależy od nauczyciela.
Ciekawy jestem co Pixel powie

Hehe aż takie mam ciekawe wypowiedzi?

Właściwie wszystko co mam to powiedzania napisałem już w tym temacie:
viewtopic.php?f=43&t=14825&start=0&st=0&sk=t&sd=a

Cóż, kończę powoli 3 klasę(tylko czy skończę ) i coś tam już pewnie wiem na temat tego kierunku. Jak już ktoś pisał w tamtym temacie, że dużo zależy od nauczyciela, moje lekcje głównie polegają na przepisywaniu definicji z książki do zeszytu i pisania kartkówek itd.
Nic ciekawego się nie dzieję, poza jednym przedmiotem logistycznym(laboratorium logistyczne), który jest naprawdę ok, ale to z innym nauczycielem - inna bajka.
Dla mnie ciekawą rzeczą były miesięczne praktyki, fajne doświadczenie
Jak macie jakieś pytania to śmiało pytajcie
73!


Później przyjdzie ci napisać CV albo list oficjalny, żeby coś załatwisz i leżysz. Języka potocznego bardzo łatwo jest się nauczyć samemu, a to, czego uczą w szkołach bardzo to ułatwia.
Bardziej prawdopodobne że będą ci potrzebne słówka związane z warsztatem niż z bankowością. to co jest w podręcznikach też nie poraża. Od gimnazjum, do końca liceum uczą słówek typu linijka, gumka, zeszyt, cechy charakteru etc. Dlaczego nie ma takiej tematyki jak np. budownictwo? Potem jedziesz do roboty i nie wiesz jak na wiertarkę powiedzieć. To czego się nauczymy w szkole, nie tylko z języków obcych powinno być przydatne w praktyce, często niestety nie jest.

" />:arrow: No włąsnie watek jakby wyczerpany, gdyż duzo ciekawych wpisów sie w nim pojawiło, ale zawsze coś dodac mozna...O dużych pozytkach pracy z ksiazka to chyba nie trzeba raczej przekonywac, mimo że..."w internecie jest wszystko"-niby, a tez stałe pisma i periodyki, i tak np w czercowym nrze Panoramy Szachowej widzimy ciekawy i pomocny art, pt. Gra praktyczna, w którym autor podaje jak pracowac: wymienia na początku :arrow: Analiza wlasnych partii, wyłapywanie bledów, .zeszyt, :arrow: praktyka tu dzieli partie na turniejowe i towarzyskie, :arrow: prace badawcze nad partiami mistzrów, :arrow: Wyklady , Studia nt debiotow i koncowek, ostatni dział :arrow: Zagadnienia twórcze, tj z grubsza mowiac zadanka, -motywy matowe i kombi gry srodkowej, etc.-zeszyt i :arrow: Wyklady i referaty
:arrow: Stosowanie w/w metod "w kółko" winna -zdaniem autora dać już po niedlugim casie spory efekt...ale , Przypomina to jakby matematykę, -lub inna nauke, gdzie ciągła "młócka" zadan - z czasem coraz trudniejszych wyrabia duza biegłość i wprawe.
Na koniec dodam iz autor ciekawej jak zwykle wypowiedzi kol demon, został częśćiowo "sprowokowany" przeze mnie do napisania tego co napisał...,ale w ostatniej chwili zaswstydził i zaskoczył "oczywistymi" cytatami, ktorymi sie z innymi dziele:
:arrow: CO SPRAWIA ze szachy sa trudne?!)
:arrow: czyt W JAKI SPOSOB ROBIC POSTEP(y) w szachach....
c :arrow: czy "wszystko zalezy od tego co chcesz osiagnac i
ile zamierzasz poswiecic temu" ?

ps>>polskmisiek napisał:

">No, no, stary dobry demon zawitał na nasze forum Jak tak dalej pójdzie to dorobimy się całej sekcji o szachach
coż wg mnie nie ma w tym wcale nic dziwnego , po prostu demon ma ..dobry wech, jak tylko wyczuje ze gdzies o szachach debata, to takiej okazji nie przepusci, azeby sie nie wmieszac, i na całe szczsescie zrezsta. a rzeszta na rodzimym forum yoyo jest sekcja matematyczna, wg reguly sprzezenia zwrotnego, etc
cbdo

Najpierw uczymy się chodzić, potem biegać- tyle w temacie. Zrobił to najlepiej, jak umiał w tamtym momencie i nie ulega to moim wątpliwościom. Z praktyką będzie robił coraz lepiej. Równie dobrze można by ten sam zarzut:


Zrobił to tak jak przeczytał. Najlepiej jak potrafi zrobiłby w momencie, gdyby to zrobił po swojemu, nie tak jak to opisano w jakichś ebookach, artykułach

wyciągnąć w kierunku niemal każdego. Wszystkie działania są do pewnego stopnia schematyczne. Gdyby zrobił to po swojemu, to jak ktoś wyżej wspomniał, dalej byłby AFC. Uważasz, że tak by było "najlepiej"? Nabył teraz doświadczenie- wie, że coś działa, a coś innego (z przeszłości) nie działało. Teraz może wyciągać wnioski i z nich korzystać. Nie wyciągnąłby wniosków raczej, gdyby jedynymi jego doświadczeniami były niepowodzenia. Musiał coś zrobić nieco schematycznie/powtarzalnie itp., by przekonać się, czy w ogóle to zadziała. W większości przypadków jak na mój gust krytykowanie początkującego za to, że mu wyszło to zwykła zawiść/zazdrość/cokolwiek innego, czego nie wiązałbym z chęcią bycia dobrym samarytaninem. Odnosząc to do innych dziedzin życia: programista początkujący najpierw kopiuje kody i je przerabia, potem pisze swoje "od zera", najpierw rysujemy szlaczki w zeszycie, a potem uczymy się ładnie pisać literki w nim, najpierw uczymy się chodzić (wspomagając się np. ręką rodzica, która podtrzymuje), potem biegamy, najpierw korzystamy (wielu przynajmniej) ze schematów, które gdzieś ktoś opisał, potem ze swoich wniosków, płynących z nich. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś, kto nie był naturalem po przeczytaniu książki od razu poszedł i robił wszystko "po swojemu" mając pełne sukcesy itp. Każdy jakoś zacząć musiał, bo w końcu po coś tych książek potrzebował i z jakiegoś powodu, jak to nazwałeś "robienie po swojemu" mu nie pomagało...

Co ważniejsze jeszcze na koniec:
Większość ludzi, używających argumentów typu "robienie po swojemu" nawet nie zdaje sobie sprawy, jak OCZYWISTE jest ich działanie dla niemal każdej średnio inteligentnej dziewczyny, która przeczytała trochę o PU. Takich jest coraz więcej. Skoro jest ono dostrzegalne (i warto zaznaczyć, że tacy PUA nie są tak "słabi" w ich przypadku, bo są słabi ogólnie- mają efekty, bo na tej samej imprezie potem można ich zobaczyć z innymi kobietami, które na to się nabrały), to jest więc schematyczne. Nie spotkałem się do tej pory z ani jednym działaniem w kwestii uwodzenia, które dla mnie osobiście nie byłoby schematyczne/oczywiste/banalne/cokolwiek- ani na tym forum, ani nigdzie indziej np. obserwując, jak robią to inni. Kwestia jest tylko tego, czy ktoś chce zobaczyć swoją własną przewidywalność w działaniach, czy woli napisać, że "robi to po swojemu", bo nie znajdzie się takich samych tekstów na np. forach.... co z tego, skoro pod te same dyktando tworzone były? Kobiety, które czytały o PU naprawdę widzą to i to niemal od razu... Bez problemu też nazwą te, które na tyle zaczytały się w tych sztuczkach, ze pamiętają, co zostało użyte w danym momencie. Argumenty dot. naturalności czy robienia po swojemu, to raczej w tym obliczu marny jak dla mnie argument. Zmienia to jedynie, że jest mniej prawdopodobne, że dana dziewczyna słyszała już te teksty itp., ale samo działanie dalej jest "banalne".

Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.