co myślę o kolczykowaniu się po niemiecku

brucek portal

Dot.: Maturzystki 2007 :D
  Dziewczyny wiem ze jestem straszna zołza ze sie nie opdzywam i przychodze tak jak teraz jak cos potrzebuje:/ Ale blagam wybaczcie :cry: pozniej wszystko wam wytlumaczs:*
potrzebuje szybko pomocy :cry: prosze napiszcie mi 5 zdan po niemiecku typu: jestem przeciw kolczykowaniu sie. Mysle ze to jest nieodpowiedzialne. itd itp.. pomozecie? :( :( :(

Czesław Miłosz

"Gdziekolwiek"

Gdziekolwiek jestem, na jakimkolwiek miejscu
na ziemi, ukrywam przed ludźmi przekonanie,
że nie jestem stąd.
Jakbym był posłany, żeby wchłonąć jak najwięcej
barw, smaków, dźwięków, zapachów, doświadczyć
wszystkiego, co jest
udziałem człowieka, przemienić co doznane
w czarodziejski rejestr i zanieść tam, skąd
przyszedłem.





"O nierówności ludzi"

To nieprawda, że jesteśmy mięso,
które przez chwilę gada, rusza się, pożąda.

Mylne są plaże z mrowiem obnażonych ciał
i tłumy na ruchomych schodach metra.

Na szczęście nie wiemy, kim jest ten człowiek obok.
Może być bohaterem, świętym, geniuszem.

Ponieważ równość ludzi jest urojeniem
i kłamią tablice statystyk.

Na mojej własnej potrzebie uwielbienia
opieram przekonanie o co dzień odnawianej hierarchii.

Stąpam po ziemi chroniącej wybrane popioły,
choć nie będą trwać dłużej niż popioły innych.

Przyznaję się do wdzięczności i podziwu,
ponieważ brak powodu, żeby wstydzić się szlachetnych uczuć.

Obym okazał się godny wysokiej kompaniji
i szedł z nimi, niosąc połę królewskiego płaszcza.





"Tak zwane życie"

Tak zwane życie:
wszystko, co dostarcza tematów operze mydlanej,
nie wydawało mu się godne opowieści,
czy też chciałby mówić, ale nie umiał.
Dziwiły go poplątane historie mężczyzn i kobiet,
ciągnące się aż po migotliwą niepamięć.
Sam umiał tylko zaciskać zęby i znosić,
czekając, aż starość odbierze dramatom znaczenie
i pryśnie opera mydlana
miłości, nienawiści, pokus i zdrad.





"To"

Żebym wreszcie powiedzieć mógł, co siedzi we mnie.
Wykrzyknąć: ludzie, okłamywałem was
Mówiąc, że tego we mnie nie ma,
Kiedy TO jest tam ciągle, we dnie i w nocy.
Chociaż właśnie dzięki temu
Umiałem opisywać wasze łatwopalne miasta,
Wasze krótkie miłości i zabawy rozpadające się w próchno,
Kolczyki, lustra, zsuwające się ramiączko,
Sceny w sypialniach i na pobojowiskach.

Pisanie było dla mnie ochronną strategią
Zacierania śladów. Bo nie może podobać się ludziom
Ten, kto sięga po zabronione.

Przywołuję na pomoc rzeki, w których pływałem, jeziora
Z kładką między sitowiem, dolinę,
W której echu pieśni wtórzy wieczorne światło,
I wyznaję, że moje ekstatyczne pochwały istnienia
Mogły być tylko ćwiczeniami wysokiego stylu,
A pod spodem było TO, czego nie podejmuję się nazwać.

TO jest podobne do myśli bezdomnego, kiedy idzie po mroźnym,
obcym mieście.

I podobne do chwili, kiedy osaczony Żyd widzi zbliżające się
ciężkie kaski niemieckich żandarmów.

TO jest jak kiedy syn króla wybiera się na miasto i widzi świat
prawdziwy: nędzę, chorobę, starzenie się i śmierć.

TO może też być porównane do nieruchomej twarzy kogoś,
kto pojął, że został opuszczony na zawsze.

Albo do słów lekarza o nie dającym się odwrócić wyroku.

Ponieważ TO oznacza natknięcie się na kamienny mur,
i zrozumienie, że ten mur nie ustąpi żadnym naszym błaganiom.





"To jasne"

To jasne, że nie mówiłem, co naprawdę myślę,
ponieważ na szacunek zasługują śmiertelni,
i nie wolno wyjawiać, w mowie ani na piśmie,
sekretów naszej wspólnej cielesnej mizerii.
Chwiejnym, słabym, niepewnym wyznaczona praca:
Wznieść się dwa centymetry nad swoją głową
i móc powiedzieć komuś, kto rozpacza:
"Ja też tak samo płakałem nad sobą."

Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.