co mozna a czego nie mozna jesc jak sie karmi piersia

brucek portal

Witam!

Mam dwoch synow, pierwszego tez karmilam piersia i nie moglam jesc nabialu, poniewaz z biegiem czasu dostal wysypki na buzi i ciele. Ostatnio napilam sie kawy z mlekiem i maly byl niespokojny ale zjadalam tez ktoregos dnia jajko i ser bialy i na razie jest wszystko dobrze. Sama juz nie wiem czego nie mozna jesc w czasie karmienia pomijajac owoce cytrusowe, czekolade i kapuste. Powinnam miec juz doswiadzczenie ale jednak prosze o pomoc co moge wkoncu jesc zeby dziecko nie plakalo z bolu brzuszka. Apropo synek w sobote skonczy 3 tygodnie. Jeszcze jedno mam pytania odnosnie ulewania pokarmu. Moim zdaniem za czesto i za duzo sie ulewa po posilku mojemu synkowi. Nie wiem czy mam sie udac do lekarza czy po prostu tak ma byc. Z poprzednim synem nie mialam takich problemow mimo, ze karmilam 2 lata. Prosze o pomoc!!! Z gory dziekuje.

POMOCY ja mam mega doła i ryczę cały czas... Fredzio nie chce jeść kompletnie!!! W szpitalu kazali mi go dokarmiać ale jak ja mam mu to wmusić się pytam? Jestem załamana... ja wiem,że jest gorąco itd, ale on nie chce wcale niczego. Ani cycka, ani mleka modyfikowanego. Badali Go i wszystko z Nim ok... Ja nie wiem...Nie nadaj si na to dziewczyny, wyląduję w psychiatryku...


Jeszcze jedno...czego nie sobie odmawiacie w czasie karmienia piersią?


  ja karmie piersia, lubie to i ciesze sie z tego, ale napisze czego Ci zazdroszcze:
Mozesz sobie jesc co chcesz i wypic wina ile chcesz, a jak masz ochote to kieliszek koniaku.
Nie budzisz sie w nocy z przemoczona koszula i stanikiem.
Nie musisz wychodzic pospiesznie od znajomych bo czujesz ze nie masz piersi tylko 2 ciezkie i bolace kamienie (jesli zapomnisz laktatora)
I nie martw sie ze coreczka bedzie gorsza, ja ssalam cyca tylko 3 miesiace, moj maz tylko miesiac a jacy jestesmy oboje madrzy i ladni :-) i bardzo rzadko chorujemy. A teraz mieszanki sa o wiele lepsze, wazne dla rozwoju dziecka jest zeby podczas karmienia miec jak najblizszy kontakt fizyczny.
pozdr

Gosia, Arek i Gucio (10.12.03)

Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
  Moja kózka jak na razie nie śpi tak długo, jedynie się jej trafiło raz spać 4 godzinki w ciagu dnia a pozatym to co 2 czy 3 sie budzi....
Dzisiaj jak mąż wróci z pracy jedziemy do siostry i bede cały dzień na polku w wózeczku....zobaczymy jak to bedzie.....
Wczoraj u nas była położna....super kobieta....wszystko mi pokazała...sposoby na uspokajanie...całą papierkową robotę załatwiła....poradzila co kupić do czego jeszcze....co jeść a na co uważać....jestem bardzo z niej zadowolona:D Znowu we wtorek bedzie...
Nasza druga noc byla super.....spała i jadła...:D Nawet maż nie musiała wstawać mi pomagać...heh po w pierwszą musiał ja troszkę uchusiać heh
Ja karmię mała piersią i nawet super nam to wychodzi...ale karmie przez kapturki z Aventu....są rewelacyjne....!!

Hej kochane.........ehhh dlugo mnie nie bylo... postaram sie poprawic...nie wiem od czego zaczac. sprobuje nadrobic chociaz troszke. Moze napisze co u nas... z M sie ciagle klocimy, kurde co juz jest lepiej to znowu cos.... :-( juz i tak "wywalczylam" ze wiecej czasu spedza z Mala. No ale juz nie chodzi tylko o Weronisie, ogolnie sa klotnie......a Mala mi wymiotowala (ja zaczelam wprowadzac kaszki), nie ulewala a wrecz wymiotowala jak jej dalam kaszke ryzowa bananowa czy jablkowa na mleku nan. Najpierw dawalam jej na swoim mleku na gesto lyzeczka na noc to kilka dni kupy nie robila i miala takie zatwardzenie ze ryczalam razem z nia i musialam jej pomagac masakra :( poszlam po czopki do apteki i zrobila jeszcze...a pozniej jej na rzadko butelka na nanie (wczensiej mieszalam go ze swoim mlekiem) i mi wymiotowala :/: wiec przeszlam na bebiko i bebilon teraz... i jest ok ale daje kleik kukurydziany, ryzowe na razie odpuscilam... oprocz tego cos mi ostatnio marudzi przy obiadkach...nie chce jesc za bardzo :-( juz tak fajnie bylo bo jadla nawet caly ten sloiczek taki (czy moje gotowane czy kupne) a teraz ma jakies widzi misie... wprowadzilam kilka dni temu mieso i tez nie bardzo...ja juz nie wiem :-( i do tego ciagle rady tesciowej daj cukru i soli i ciagle sa te same tematy ja jej tlumacze ze nie a ta swoje....juz mam tego dosyc...nie wiemogolnie juz co i jak gotowac... deserki uwielbia a biady nie :/: na noc za co ostatnio wypija mleka z kleikiem kukurydzianym kolo 330 :shock: budzi sie kolo 3ej i wypija znowu kleiku ponad 200... ona chyba nadrabia w nocy za dzien...przeszlam na butelke bo moje mleko w nocy to porazka... w ogole juz tylko karmie rano piersia i sie zastanawiam czy to ma sens jeszcze...czy calkowicie nie odstawic... Mala czasami wymusza piers ale nie jest tragicznie, bylo gorzej. No a poza tym 12go bylam na kontroli wagi i wazy 7 kg...przez niecale 3 miesiace przytyla 600g... oczywiscie nasluchalam sie...nie wiem czemu tak malo przybiera skoro je, chyba taka jej uroda drobna...no a w ogole tescie mnie wkurzaja jeny...... ciagle cos zle robie, juz powiedzialam im co mysle a Ci dalej swoje... czasami nie wyrabiam :-( a Wy jeszcze karmicie? A jak gotujecie obiadki? poza tym chyba bede musiala isc do gina... ehhhhhhh , ide nadrobic jak mi sie uda

Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.