co może oznaczać kłucie w lewym jajniku

brucek portal

co mi moze dolegac??? B.prosze o rade!
Od ok. 3 m-cy mam powiekszony troche brzuszek. ("okresy" mam zawsze co 28dni,
ale to niekoniecznie eliminuje moje obawy)
Co miesiac w pierwszym tygodniu rozpoczecia nowego opakowania tabletek anty
(czyli w pierwszych 5. dniach tuz po okresie)wystepuje lekkie plamienie.
Najczesciej 5.dnia, ale zdarza sie i 6 (i rzadko juz i przy 3 tabletce).
Nie wiem czy w zwiazku z tym jestem wystarczajaco chroniona przed niechciana
ciaza, czy moze to plamienie-glownie przy 5.tablatce-oznacza, ze te tabletki
sa dla mnie za slabe i dobrze nie chronia...?????

TERAZ SEDNO SPRAWY:
Ostatnio pobolewalo mnie podbrzusze, a moze brzuch, cos mnie kluje raz z
lewej strony, raz z prawej i od dzis co jakis czas cos mnie zaciska miedzy
zebrami.
Co to moze byc?? Co to moze tak kluc? czy to moga byc jajniki czy co, co z ta
przestrzenia miedzy zebrami i co moze byc przyczyna tych dolegliwosci????

Bede b. wdzieczna za kazda odpowiedz! Do jakiego lekarza powinnam sie zglosic
i czy to w ogole musze zglosic czy to raczej nic powaznego i samo przejdzie??

Jak często się 'starać'?
jak często nalezy 'starać' się z mężem jeśli lekarz zalecił od 12 dc?
Czy trzeba codziennie? Sorki za być może głupie pytanie, ale nie wiem czy damy
radę
Poza tym jestem w 14 dc rano było przytulanko, w 12 dc było wieczorem
przytulanko i dziś czuję kłucie w lewym jajniku, czy to może oznaczać, że mam
owulację? A jeśli tak to jak długo się jeszcze starać w tym cyklu?
Cykle miałam nieregularne raczej 30parodniowe, teraz mam brać luteinę od 16dc.

co to może oznaczać?
nie chcę się zbytnio nakręcać, że jestem w ciąży, ale...? Cykle 27, 28 d. W
9dc przytulanko z rana, 10, 11 dc śluz miałam przeźroczysty i rozciągliwy, do
tego kłucie w lewy jajniku. W 12 dc kłucie największe, ale śluz już trochę
mętny i tak już pozostało, choć już nie ma kłucia w jajniku. Przypuszczałam,
że owulację mogę mieć ok. 14dc, ale może była wcześniej. Teraz jestem w 16dc
i mam pobolewania podbrzusza(od 3 dni) tak jak to bywa czasem przed okresem.
Wiem , że jak na objawy ciążowe to za wcześnie ( poprzednio 4-m-ce temu
czułam tylko bóle w krzyżu, no i trochę miałam podwyższoną temp., niestety
poroniłam). Może któraś z Was, Moje Drogie tak miała. Bardzo by mi zależało,
żeby to była fasolka, bo mąż rzadko bywa w domu i tracę nadzieję, że zajdę w
ciążę. Co sądzicie o tych bólach?

dobryduszek31 napisała:

> Witajcie dziewczyny. Ja tez testuje między 17 (jeśli bede mniej wytrzymala) a
> 19 (jesli bede troche bardziej wytrzymala). Dzisiaj moj 28 dc i 10 DPO i mam
> nadzieje ze @ nie przyjdzie. W nocy bardzo dziwnie sie czułam. Nie moglam spac
>
> bo mialam odczucie zimna i pobolewanie w podbrzuszu (calkiem takie jak wtedy
> gdy miesiaczkuje). Zaczelam sie zastanawiac czy te dreszcze to czasem nie
> przeziebienie. Wczesniej nigdy nie bolalo mnie podbrzusze przed miesiaczka. A
> ty Aniu masz jakies kłucie w okolicach jajnika i pobolewanie w podbrzuszu? a
> oto moj wykresik tempki
>


jejku ja mam tak samo.w nocy dziwne dreszcze,ale to chyba jednak grypa mnie
bierze.poza tym pobolewa w dole brzucha,no i wczoraj wieczorem zaobserwowałam,ze
boli mnie piers ale tylko lewa,hmmm ciekawe co to oznacza?no @?ale powinnam
dostac dopiero za 7dni

pytanko
Hej, mam takie jedno pytanie. Kilka dni temu, tj 14.11 dostałam @. Oczywiście
nie obyło się bez bólu brzucha. Ale dziwi mnie jeden fakt. Zawsze bolał mnie
brzuch pierwszego, czasami drugiego dnia. Później już było ok. Ten cykl jest
trochę inny. W dniu, w którym dostałam @, bolało mnie całe podbrzusze,
wzięłam tabletkę. Przeszło, ale od wczoraj pobolewa mnie lewy jajnik,
podobnie mnie boli w okolicach owulacji. Takie kłucie. @ prawie się
skończyła, na owulację za szybko. Co taki ból może oznaczać? Mam nadzieję, że
nic złego. Nigdy, przynajmniej nie pamiętam, żeby bolał mnie jajnik 5dc.

jeszcze musze wam cos napisać,bo wczoraj ostatni raz miałam lekkie kłucie w
jajniku lewym dosłownie 5 minut,a teraz poszłam do łazienki i jest śluz. Był na
papierze,a przed chwilą poczułam go na bieliźnie. Moja tempka dziś to 36,6,ale
ja jej nie mierze regularnie:( czy to może oznaczać owulacje czy to już po niej?

Proszę o pomoc....
Mam taki problem jestem w 27 t c i od kilku dni odczuwam kłucia tak jakby
lewego jajnika a najwięcej jak dzidzia się rusza.poza tym mam wrażenie jakbym
miała zapalenie pęcherza oddaję strasznie często mocz z tym że w dużej ilości
za każdym razem bo dużo piję.Na wkładce higienicznej pojawia się nieraz
żółtawy ślad wydzieliny a czasem biały nieraz nawet zielony ale rzadko.nie ma
tego dużo troszkę poza tym nic mi nie jest czy wykonać posiew z szyjki?co to
może oznaczać?

Pregnyl
21 maja miałam podany zastrzyk z pregnylu i nastepnego dnia w 14dc miałam
inseminację.Dwa dni po zaczęłam brać luteinę dopochwowo i teraz dosyć często
kłuje mnie lewy jajnik-z tej strony był własnie pęcherzyk.Pojawił się też
leciutko zabarwiony śluz na beżowo ale w malutkich ilościach.Co to może
oznaczać, czy pęcherzyk nie pękł?

Prawy jajnik jest tam gdzie jest prawa strona a lewy tam gdzie lewa. Z tego co
sie orientuje pojawienie sie pecherzyka graffa nie musi od razu oznaczac klucia
w jajniku. Bol lewego jajnika moze byc wywolany zupelnie jakimis innymi
przyczynami. Najlepiej spytac o to lekarza.
Pozdrawiam
jutrzenka

Alu, też jestem w 22dc, pamiętam jak odpisywałam już ci,gdy byłaś w 12dc. Ja po
3-5dc na 1xclostilbegyt, zastrzyku z choragonu na pęknięcie i teraz na luteinie
dopochwowej 2x2, czuję kłucie w lewym jajniku - tym skąd była owulacja. Nie
wiem co to oznacza, mam nadzieję że nic strasznego - w poprzednim cyklu miałam
HSG i wtedy też go "czułam". Muszę nadmienić że kilka cyklów już monitoruję i
zawsze jest owu z lewego jajnika, choć HSG wykazało że oba są drożne, tylko po
prostu długie i cieńkie (taka ich uroda )Biorę 1/4 bromka na obniżenie
prolaktyny, a poza tym faszeruję się witaminkami. Trzymam kciuki za nas
wszystkie!!!PA

Elza - ja miałam od 3dpt kłucie w lewym jajniku, podbrzuszu i macicy. Potem
zaczęło mnie boleć podbrzusze jak na @ i czasami nadal boli. Poza tym zawsze po
jedzeniu przelewa mi się w brzuchu (takie ostre mruczenie i bulgoty) i mam
wzdęcia. Wtedy biorę nospę - nawet do 3 razy dziennie (tak zalecili w novum).
Ale co do tego samopoczucia to nie sugeruj się za mocno, bo każda kobieta może
inaczej reagować i wcale nie musi to oznaczać, że coś się dzieje złego. Dbaj o
siebie, bo do 11dpt zarodek się zagnieżdża. Nie denerwuj się i nie dźwigaj
ciężarów. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz Ja trzymam mocno kciukaski

jajniki?heeelpppp
cos mnie lekko kluje po lewej stronie,na wysokosci jajnika mniej wiecej.
co to moze oznaczac?
biore tabletki,mam teraz okres,wiec nie jajeczkowanie...

nie jest to bol,tylko takie dziwne uczucie

moze jelita?
pomozcie,blagam!!!!

Dzień dobry,

Mam pytanko o cystę, czyli torbiel jajnika (o ile niczego nie pomieszałem).
Moja dziewczyna miała kiedyś coś takiego. Uskarżała się na kłucia w okolicach
lewego jajnika, poszła do ginekologa, stwierdzono cystę. Było leczenie,
dokładnie nie orientuję się jakie (ale farmakologiczne, nie operacyjne). Niby
zostało wyleczone.

Od roku czasu dziewczyna prowawdzi obserwacje metodą termiczno-objawową i
rysuje sobie wykresiki temperatury. Wynika z nich, że lewy jajnik nie pracuje
prawidłowo, to znaczy: mniej więcej co drugi miesiąc wykres wygląda prawidłowo
(niska temperatura, owulacja, wysoka temperatura), a na następny wykres jest
pokręcony (temperatura się wacha, nie jest stała, ale oscyluje wokół
temperatury wysokiej). Mnie wygląda na to, że po prostu kiedy ma pracować lewy
jajnik w danym miesiącu, to dzieje się coś zupełnie nie tak, nie ma owulacji no
i w wyniku tego wykres temperatury jest taki, a nie inny.

W związku z tym mamy pewne obawy i chciałem zadać kilka pytań:

1. Czy to oznacza, że lewy jajnik jest "niepłodny" ?
2. Wygląda mi to na nawrót tej cysty. Można to jakoś wyleczyć trwale, ale nie
opracyjnie (oboje mamy stracha przed operacjami)?
3. Czy jeśli ta cysta zostanie wyleczona lub zaleczona, to czy jajnik może
odzyskać "płodność", tzn. pracować prawidłowo?
4. Czy jeśli zostanie zapłodnione jajeczko z lewego jajnika, tego z cystą, to
czy powoduje to ryzyko nieprawidłowej ciąży?
5. Co powoduje cystę? Czy zażywanie pigułek antykoncepcyjnych mogło na to
wpłynąć? Dziewczyna próbowała trzech różnych pigułek (oczywiście pod kontrolą
lekarza), ale nie odpowiadało jej to, więc ta metoda anty została odstawiona.

Uprzejmie proszę o kompetentne odpowiedzi. Przeglądałem archiwum, ale nie
znalazłem interesujących mnie informacji. Będziemy oboje wdzięczny za pomoc.
Jeśli ktoś może w tym temacie dodać coś jeszcze od siebie, to również bardzo
proszę.

Z góry dziękuję,

Zibi

Ja dzisiaj mam 22 dc i też mnie kłuje jajnik - lewy. Nie wiem co to oznacza,
ale u mnie okaże się to 25 stycznia, bo wtedy testuję

Ela!
A jak myslisz - co mogą oznaczać te ukłucia?? Mnie od kilku dni kłuje w lewym
jajniku a jestem w 28dc oraz od czterech dni bolą mnie dość znacznie
powiększone piersi! mam 33-dniowe cykle.
Wiec co to moze być z tym jajnikiem?????

Ból jajnika!!!!
W 15 dc miałam robione USG i miałam pęcherzyk 17 mm w lewy jajniku. Od 17 dc
pobolewa mnie lewy jajnik (delikatne kłucie). Czy któraś z Was miała też taką
sytuację i czy może Wiecie co to może oznaczać.
Bardzo proszę opomoc.

Kłucie w jajniku
Dziewczyny mam kłucie w lewym jajniku, w tym samym w którym mnie
kłuło przy owulacji. Mam 29dc, co to może oznaczać? Zbliżającą się @
czy ciąża?

Witam Was wszystkie serdecznie,dziękuję Ci Nicole, że poruszyłaś problem
endometriozy. Z dużą uwagą przeczytałam to, co zostało dotychczas "powiedziane"
na forum. Podobnie jak Wy próbuję pokonać endometriozę. W maju 2002 r. podczas
badania USG stwierdzono u mnie w lewym jajniku obecność torbieli endometrialnej
o wymiarach 48 x 32 mm. Wcześniej od 2-3 miesięcy odczuwałam ból-kłucie w lewym
jajniku, który nasilał się w czasie okresu. Mówiłam o tym swojemu lekarzowi,
ale on zbagatelizował problem, przepisał leki przeciwzapalne i rozkurczowe. To
zmniejszyło odczucie dolegliwości, ale też uśpiło moją czujność. Oczywiście nie
od razu zmianę na jajniku zdiagnozowano jako endometriozę. Lekarze, z którymi
kosultowałam wynik pierwszego badania USG (jeden z nich wykonywał to badanie)
byli bardzo tajemniczy i powściągliwi w wyrażaniu swoich opinii. Określenie
endometrioza nie zostało nawet użyte, podejrzewam, że nie wiedzieli co to za
zmiana, ale od razu zaproponowali mi laparoskopię. Dopiero drugie badanie USG
wykonane przez doświadczonego lekarza radiologa pozwoliło na określenie tej
zmiany jako torbiel prawdopodobnie endometrialna. To od radiologa, a nie od
ginekologów uzyskałam pierwsze informacje o endometriozie. Na moje pytania i
wątpliwości ginekolodzy mieli jedną odpowiedź - laparoskopia plus leczenie
hormonalne. Nie chcę rozwijać wątku relacji z lekarzami - to mogłoby stanowić
nowy temat na forum. Wiedzę na temat istoty endometriozy, którą powinnam
uzyskać od ginekologa, musiałam zdobyć sama. Chciałam na ten temat dowiedzieć
się jak najwięcej. Nie tylko co to jest endometrioza, jakie są jej objawy, ale
przede wszystkim jak się ją leczy, i z jakim skutkiem. Informacji szukałam
wszędzie, w poradnikach o zdrowiu, prasie,internecie itp. Zanim wykryto u mnie
endometriozę myślałam o drugim dziecku (mam wspaniałą 4,5 letnią córeczkę). Nie
ukrywam, że po usłyszeniu diagnozy byłam załamana, ale ponieważ zmiana była na
jednym jajniku miałam nadzieję, że uda mi się zajść w ciążę. A po przeczytaniu
w wielu artykułach, że ciąża okazuje się najlepszym sposobem leczenia
endometriozy, postanowiłam spróbować. Oczywiście w tychże artykułach wspomina
się też o niepłodności będącej następstwem właśnie endometriozy. Czyli, jak
zauważyła to jedna z dziewczyn na forum, błędne koło. Ale zdarzają się
przypadki, że kobiety z zaawansowaną endometriozą obu jajników zachodzą w
ciążę, a po jej zakończeniu endometrioza u nich zanika. Zresztą leki, które
przyjmuje się przy endometriozie mają za zadanie wprowadzić układ hormonalny w
stan niby ciąży. Laparoskopii powiedziałam NIE. Po pierwsze dlatego, że
endometrioza niestety ma tendencję do odnawiania się, a poza tym w czasie
zabiegu może dojść do rozsiania tzw. "ognisk", nie mówiąc o innych
zagrożeniach. W końcu laparoskopia to operacja, a nie zabieg kosmetyczny. Żaden
z ginekologów, z którymi wcześniej rozmawiałam nie mówił o tym otwarcie,
słyszałam o samych zaletach laparoskopii. Po drugie po laparoskopii przez ok. 6
miesięcy powinno się przyjmować leki hormonalne - a z tych także zrezygnowałam
po 1,5 miesięcznej kuracji DANAZOLEM, który bardzo źle tolerowałam, a który nie
dał żadnej poprawy. Być może, gdyby ból był hroniczny i nie byłabym w stanie go
znieść poddałabym się i zdecydowała jednak na zabieg. Przez 3 miesiące
przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne CILEST i zauważyłam tendencję do
zmniejszania się torbieli (36 x 32 mm). Dobrze go tolerowałam, ale w sytuacji
kiedy myślałam o ciąży uznałam, że lepiej będzie go odstawić. Przez cały czas
kontrolowałam - torbiel nie powiększała się, prawy jajnik był prawidłowy,
jajeczkował co drugi cykl. Jednakże od jakiegoś czasu pojawił się ból, który
przypomina ból, jaki odczuwałam przed pojawieniem sie torbieli w lewym jajniku.
USG nie wykazuje żadnych zmian, ale to nie oznacza, że tych zmian nie ma. Na
pewno nie zaszkodziłoby zbadać drożność jajowodów, taka możliwość istnieje
również podczas laparoskopii. W tym miejscu przytoczę fragment
artykułu: "...Przy rozległej endometriozie zapalenie i zwłóknienia otaczają
jajowody i jajniki, co prowadzi do zrostów, uniemożliwiających uwolnienie
komórki jajowej i zakłócających funkcjonowanie jajnika. Pojawiający się w
otrzewnej płyn uniemożliwia przeżycie plemników, wychwycenie komórki jajowej
oraz zapłodnienie i wzrost zarodka. Zaburzenia jajeczkowania obejmują brak
miesiączki, zakłócenia II fazy cyklu (fazy lutealnej) i tzw. zespół
niepękniętego pęcherzyka, co powoduje cykl bezowulacyjny". Ja uparłam się, że
wygram tę walkę z endometriozą bez laparoskopii i leków hormonalnych. Narazie
mimo usilnych starań, a może właśnie dlatego, nie udało mi się zajść w ciążę.
Nadal poszukiwałam informacji o sposobach leczenia endometriozy, ale tym razem
postanowiłam zdać się na intuicję, która zaprowadziła mnie do ... homeopatii. W
kwietniu b.r. w internecie natrafiłam na pewną poradę, jakiej udzielił lekarz
homeopata młodej kobiecie, która miała zaawansowaną endometriozę.
Przeczytałam, że wg źródeł francuskiej literatury homeopatycznej - w
ginekologii przy endometriozie, z dobrym skutkiem, stosuje się następujące leki
homeopatyczne: THUYA 9 CH - 1 x w tyg. 1 granulkę, LUTEINUM 15 CH 1 x dziennie
1 granulkę. Leki są dostępne bez recepty, koszt niewielki, wystarczają na
bardzo długo. Na swoje ryzyko i odpowiedzialność bez dodatkowej konsultacji,
zdecydowałam się spróbować tej kuracji. Po 5 tyg. zrobiłam USG, które
wykazało ... brak zmiany w lewym jajniku. Byłam zaskoczona, a mój lekarz nie
mniej ode mnie, gdyż miesiąc wcześniej wykonywał badanie i zmiana miała wymiary
32 x 24 mm. Wyciszył się też ból. Powiedziałam lekarzowi o tej kuracji, był
zaskoczony efektami, ale pozostawił to bez komentarza. Podsumował, że brak
widocznej zmiany w obrazie USG nie oznacza, że jej nie ma. Na początku sierpnia
wybieram się na drugie USG, po 15 tyg. kuracji. Nie chcę zapeszyć, ale jestem
pełna optymizmu i nadziei. O wszystkim Wam wkrótce napiszę. Chętnie odpowiem na
Wasze pytania.


Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.