co mowic na zareczynach

brucek portal

Ja Patrycji z Drzewieckim jakoś nie widzę (może i dlatego, że nie lubię Deląga) i też mam przeczucie, że rola Sambora w tej konfiguracji jeszcze nie została skończona. Tak mi się wydaje.

A o Witku i Lenie nawet mi się nie chce więcej mówić. Choć pewnie słowa nie dotrzymam. Na razie czuję, że ten wątek idzie w złym kierunku. Po czorta było ten ślub zapowiadać? Mam wrażenie, że nawet jak do niego dojdzie, to będzie on mniej więcej tak wyglądał jak to się w tej chwili zapowiada, byle jak, byle prędzej, byle nie tracić drogocennego czasu. Wszystko było takie skiepściałe: oświadczyny, zaręczyny, poproszenie matki o rękę Leny. Nie oczekiwałam, żeby Latoszek zaraz padał na kolana, żeby kupował bukiety kwiatów, ale trochę uroczystej atmosfery by nie zaszkodziło. Ja rozumiem wszystko, że obawiał się jak Lena przyjmie te jego oświadczyny, że nie jest człowiekiem wylewnym. Ale mimo wszystko, czegoś żal. A teraz jeszcze Lena zaczyna popadać w skrajności i jest niefajnie.

Tak piszecie tu o zareczynach, planach...
Wiekszosc z was wie, ze bylam zareczona, planowalismy slub.
Wszystko sie skonczylo.
Dzis mysle, ze ciezko mi bedzie ulozyc sobie zycie. Tak wyszlo.
Potencjalny przyszly moj facet powinien wiedziec o mojej przeszlosci.
Jak o takim czyms mowic/??Nie wiem i boje sie tego!

W mediach pojawiła się plotka o ślubie Orlando Blooma z modelką Mirandą Kerr.

Brytyjski gwiazdor pojawił się na festiwalu filmowym w Cannes w towarzystwie 26-letniej gwiazdy marki Victoria’s Secret, na której palcu pojawiła się wiele mówiąca złota obrączka.

W listopadzie ubiegłego roku Kerr stanowczo zaprzeczała pogłoskom o zaręczynach z Boomem tłumacząc, że jest zbyt pochłonięta karierą, aby myśleć o małżeństwie, jednak jej agentka Carlii Lyon w bardzo tajemniczy sposób odmawia komentarza na temat obrączki mówiąc jedynie: „Słyszałam o tych zdjęciach, niestety nie mogę tego w żaden sposób skomentować.”

Rzecznik Blooma również nie ustosunkował się jeszcze do spekulacji o ślubie słynnej pary.



Ja tez nigdy nie czuje zadnej atmosfery swiat Wielkanocnych. Tegoroczna Wielkanoc bede pamietac dlugo (a moja siostra jeszcze dluzej ) a czemu bo miala (moja siostra oczywiscie) dzis zareczyny. Mowie wam dzieczeta i chlopcy bylo pieknie. A nazarlam sie przeokropnie

Z powodu odleglosci nie mielismy oficjalnych zareczyn, ale nie chcielismy zeby rodzice poznawali sie na slubie. I spotkanie mialo sie odbyc w wakacje, ale zostalo przyspieszone na ten weekend. Dlatego juz teraz mam "cykora"
nasi rodzice sa zupelnie inni - inny jezyk, kultura, sposob zycia i patrzenia na swiat.
mam wiec z tego powodu pytanie do Was i prosbe o pomoc.
O czym moga ze soba rozmawiac??
jedynym tematem jest slub, ale ile mozna o nim mowic, zwlaszcza gdy wiekszosc rzeczy juz zarezerwowana.
Moze macie jakies pomysly?? pomozcie :iconpray:

Jak wygladaly u Was pierwsze spotkania rodziców, ale oczywiście chodzi mi o te, które nie były jednoczesnie zareczynami.

Panie i panowie, odświeżę ten temat, ponieważ sam jestem przed zaręczynami(mają się odbyć za ok 2 tygodnie) i szczerze mówiąc jestem w kropce. Nie mam pojęcia jak to ma wyglądać. Jedyne co wiem:
-będzie obiadek w moim domu
-będą zaproszeni moi rodzice i brat z żoną, oraz rodzice przyszłej narzeczonej oraz jej siostra

I co dalej? Czy mam prosić o rękę rodziców dziewczyny, czy wystarczy, że tylko ją poproszę? Jeżeli jej rodziców, to w jaki sposób? Z kwiatami, czy bez?
Kiedy mam o to poprosić? Przed obiadem, w trakcie, czy po? Co powinienem powiedzieć?
Co podać do jedzenia (dodam, że sam lubię coś upichcić)?

Dodam tylko, że mieszkamy już prawie rok razem (u mnie) i nie planujemy na razie ślubu (zaręczyny mają być takim "kolejnym krokiem")

Doradźcie coś proszę, bo jestem totalnie zagubiony...

Gdy Haruka zwróciła się do elfa ten pokłonił się w pas po czym się wyprostował.
-Ależ ja również ciesze się niezmiernie, gdy tylko usłyszałem wieśc o Twych zaręczynach nie mogłem przegapić tak znakomitej okazji zobaczenia się z Tobą i musiałem przybyć na ten bal. Mam nadzieje, że jeden niezapowiedziany gość nie zrujnuje jak widze zaplanowanego w każdym szczególe balu.
W tym momęcie Sankai uśmiechnąl się szeroko. Haruka po chwili zaproponowała mu taniec jako drugiemu z kolei...
-Ależ to będzie dla mnie zaszczyt, będe się czuł nadzwyczaj wyróżniony mogąc zatańczyć z najpiękniejszym kwiatem tego wieczoru.
Po tych słowach wtrąciła się Koma.
-A ja mam jak na nimfę bardzo rozwiniętą podejrzliwość oraz alergię na osoby które "przypadkiem" słyszą to co szepczę do ucha moim przyjaciółkom.
Fioletowe oczy czarodziejki błyszczały niebezpiecznie. Usta układały się w złośliwy uśmiech.
-Moja beszczelność nie usprawiedliwia Twojej Panie.
-Wierze, że jak na nimfe ma pani rozwinięte i inne umiejętności. A alergia na moją osobe strasznie mnie zmartwiła ponieważ przebywanie w towarzystwie tak pięknej nimfy jest bardzo miłe ale skoro w jaki kolwiek sposób pani to przeszkadza mogę się usunąć w cień, aaa i jeszcze jedno prosze mi mówić Sankai, przecież już się przedstawiałem.
Gdy skończył jego wzrok również przykuła piekna kapłanka. Odsunąl się troszke na bok i bacznie przyglądał się kapłance, a słowa Komy dotyczące herbaty przeszły jakby obok niego...


--
"Bóg także był autorem: jego proza to mężczyzna, jego poezja to kobieta."-Napoleon Bonaparte

Copyright (c) 2009 brucek portal | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.